Najgorzej jest żyć ze świadomością, iż wie się o kilku sprawach, które wprost nie zostały powiedziane. Udawać dalej, że się nie wie??? To jak istnieć w niewiedzy, niespełnieniu. Zapytać wprost? Nie, to nie dla mnie, tak nie potrafię. Najpewniej kiedyś wykorzystam to, lecz czy nie będzie za późno? Ciągle nowe pytania, ciągle nowe wątpliwości. Na początku łudziłam się, że to wytwór wyobraźni, że za bardzo się przejmuję, wyolbrzymiam problem. Lecz nie na długo wystarcza taki tok myślenia. Spalam się od wewnątrz i w obecnym momencie czuję ból z powodu pustki, którą wypełnić może tylko prawda. Najbardziej przerażające jest to, że wiele razy tak naprawdę do końca nie znamy intencji otaczających nas ludzi.
środa, 9 września 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz